Hejka!
Przyszedł czas podsumowania naszej marcowej serii. Pierwszy raz w życiu prowadziłam na jakimś medium społecznościowym cały miesiąc jakąś serię. Wiadomo, nie było idealnie, ale jak na pierwszy raz poszło chyba dobrze :)
Największą wpadką był zdecydowanie pierwszy wpis. Zdjęcia do niego robiłam o 15:58, a post zaplanowany był na 16:00, haha
W każdym bądź razie, wyszło jak wyszło, ale ja jestem z siebie odrobinkę dumna, że w końcu udało mi się zrobić coś regularnie. Ja z natury jestem osobą, która nic nie robi na czas i zawsze się spóźnia. Jednak ten blog nauczył mnie regularności i porządku, mimo tego, że zajmował dużo czasu, jednak o tym kiedy indziej.
Marzec był dla mnie miesiącem próby. Starałam się odnaleźć w życiu, poukładać pewne sprawy i w miarę mi to wyszło. Wiadomo, nie jest i nie było idealnie, ale na pewno moje życie jest lepsze niż kiedyś.
Mam nadzieję, że ta seria przypadła Wam do gustu, ponieważ zależało mi, żeby zrobić wszystko jak najlepiej. Otworzyłam się też trochę bardziej na świat, myślę, że dawniej nie napisałabym w internecie tylu rzeczy, jednak teraz jakiś głos podpowiedział mi, że może to być dobra decyzja.
Zdaje sobie także sprawę z tego, że ktoś, kto pierwszy raz wszedł na mojego bloga, mógł być zawiedziony treścią i moimi zdjęciami. Muszę jednak przyznać, że bardzo się starałam, myślałam cały dzień, co napisać, jaki poruszyć temat. Potem po południu próbowałam napisać coś z tych moich całodziennych przemyśleń. Obawiałam się, że ktoś może się do mnie przyczepić, jednak tak się nie stało.
Jutro już mamy kolejny miesiąc. Postaram się rozpocząć go milion razy lepiej niż ten, zobaczymy co z tego wyjdzie. Jeśli wy macie jakieś wahania, drobne cele- realizujcie je! Każdego dnia jest szansa na zmienienie swojego życia na lepsze, trzeba to po prostu wykorzystać.
Julka
Przyszedł czas podsumowania naszej marcowej serii. Pierwszy raz w życiu prowadziłam na jakimś medium społecznościowym cały miesiąc jakąś serię. Wiadomo, nie było idealnie, ale jak na pierwszy raz poszło chyba dobrze :)
Największą wpadką był zdecydowanie pierwszy wpis. Zdjęcia do niego robiłam o 15:58, a post zaplanowany był na 16:00, haha
W każdym bądź razie, wyszło jak wyszło, ale ja jestem z siebie odrobinkę dumna, że w końcu udało mi się zrobić coś regularnie. Ja z natury jestem osobą, która nic nie robi na czas i zawsze się spóźnia. Jednak ten blog nauczył mnie regularności i porządku, mimo tego, że zajmował dużo czasu, jednak o tym kiedy indziej.
Marzec był dla mnie miesiącem próby. Starałam się odnaleźć w życiu, poukładać pewne sprawy i w miarę mi to wyszło. Wiadomo, nie jest i nie było idealnie, ale na pewno moje życie jest lepsze niż kiedyś.
Mam nadzieję, że ta seria przypadła Wam do gustu, ponieważ zależało mi, żeby zrobić wszystko jak najlepiej. Otworzyłam się też trochę bardziej na świat, myślę, że dawniej nie napisałabym w internecie tylu rzeczy, jednak teraz jakiś głos podpowiedział mi, że może to być dobra decyzja.
Jutro już mamy kolejny miesiąc. Postaram się rozpocząć go milion razy lepiej niż ten, zobaczymy co z tego wyjdzie. Jeśli wy macie jakieś wahania, drobne cele- realizujcie je! Każdego dnia jest szansa na zmienienie swojego życia na lepsze, trzeba to po prostu wykorzystać.
Julka

Komentarze
Prześlij komentarz
Dziękuję za komentarz!